RSS
środa, 31 maja 2017
Dawno
tutaj nie pisałam. Mąż wrócił dwa dni temu z UK,był u syna. Przywiózł buciczki Adasia, kiedy był malutki. Patrzę się na nie z czułościa. Teraz Mia ma taki rozmiar stópki i zaczyna powoli chodzić. Na razie za rękę.Synowa na razie mieszka w Polsce, więc możemy ją i wnuki odwiedzać.Zdaje się, że ich małżeństwo wygasa.Chcą sprzedac mieszkanie w UK. Ona chyba zostanie z dziećmi w Polsce. Przynajmniej będziemy mogli ich odwiedzać.Przychylność jej rodziców sobie już kupiliśmy. Ojcu daliśmy drewnianą zabytkową beczkę, matce gliniany garnek. Mam ich sporo, czemu nie mogłabym się podzielić. Mam jeszcze parę. Beczek też.Po prostu chcemy mieć możliwość odwiedzania swoich wnuków. U starszego dalej nic. Możliwe, że nie chorował na świnkę, kiedy jego brat chorował i mógł zachorować niejawnie. Słyszałam o czymś takim.
07:19, danasta
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 29 listopada 2016
Pożarli się
Mąż ze starszym.Syn powiedział mężowi co o nim myśli, a mąż od dwóch dni chodzi przygnębiony. Nie chce jeść, ma kłopoty ze snem. Uswiadomiliśmy sobie, że syn za bardzo stara się kierowac naszym życiem. Decyzja- świeta chcemy spędzić w domu, w którym od 5 lat nie świetowaliśmy świąt Bożego Narodzenia. Wszędzie gdzieś indziej jakbyśmy nie mieli swojego domu. I ja nie chę oddawać Tiny do hotelu. Nie wiem jak długo jeszcze pożyje.Najwyżej zostanę sama z Tiną w Polsce. Nie przepadam za rozjazdami i jeżeli coś mi jest narzucone. Zawsze protestowałam przed wyjazdami, ale mąż jakoś mnie przekonywał. Chcę być w domu. Jesli dzieci sie stęsknią to zawsze mogą przyjechać.
08:42, danasta
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 21 listopada 2016
Zapomniałam
o tym blogu, ale działo sie dużo. Nic dziwnego że zapomniałam. Byliśmy w Grecji. Dojazd był okropny. W nocy i z przesiadką. Z Grecji mało pamietam. Po dwóch dniach dostałam padaczki. Trzy dni wyciagniete z życiorysu. Okazało sie, że to ma zwiazek z moim 2 lata temu spadnieciem ze schodów i uszkodzeniem czaszki. Obydwaj panowie, mąz i syn pełnili przy mnie wartę w szpitalu, bo ja zrywałam wszystkie odłączenia do mnie, kroplówki itp. Po trzech dniach wypisali mnie na żądanie. Długo byłam otumaniona, tak, że z Grecji praktycznie nie pamiętam prawie nic, ale sadzonki potrafiłam zebrac i zabrać. Duzo zawdzięczam moim panom i mojej synowej. Chodziła ze mną cierpliwie po plaży. Syn był ciekawy, czy mamie przyjęły się sadzonki. Oczywiście, mama kocha to, więc musiało się udac. Teraz już inaczej chodzę z czego moi obydwaj są zadowoleni. Lekarze postraszyli ich, że mogę umrzeć.Ostatnio wydobrzałam, nie licząc lekarzy,którzy wypisywali mi leki, po których się przewracałam, następny lekarz-Kto pani wypisał takie lekarstwa?. Wypisała mi inne. Czuję się coraz lepiej i dużo czytam o urazach głowy i padaczkach związanych z tym.A mąż się rozpił. Mnie wraca chęć do życia i już planuję sobie co posadzą, przesadzę i nie mam zamiaru oszczędzać na sobie. To ja jestem najwazniejsza.
09:04, danasta
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 04 września 2016
Nieprzespana noc
ze wzgledu na męża. Przez trzy godziny gadał. Był wypity. O 5-ej stwierdziłam, że nie ma sensu spać. On za to śpi.Nasłuchałam sie, dobrze, że nie odzywałam się. Teraz, dzisiaj mu to wszystko wypomnę jak wstanie.
09:05, danasta
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 22 marca 2016
Mam
wnusię. Mia, tak jej dali na imię. Ciekawe kiedy chrzciny. Jest śliczna i podobna do babci;)Ciekawe czy oczka też będzie miała zielone.Włoski ma ciemne.
11:40, danasta
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 07 marca 2016
Dawno
tu nie pisałam. Musiałam sobie odświeżyć hasło. Dobrze, że sobie zapisuję w kontrolnym zeszyciku. Skleroza nie boli, ale czy ja muszę wszystko pamiętać? W międzyczasie zostałam powtórnie babcią, ale już prawdziwą, bo to jest wnusia. Szkoda tylko, że od starszego jeszcze nie ma wnusia. Wiosna zbliża się dużymi krokami. Co nieco już zdążyłam posiać w ogródku i zastanawiam się czy będę miała siły na pole.
12:52, danasta
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 15 listopada 2015
Już mogę

chyba był zawieszony. Mam kłopoty.  Z męzem, który jest bardziej zaborczy i jakos nie chce jalecieć na święta do UK. Synowa jest w ciązy i będzie to wnusia. Wolę pojechać kiedy malutka przyjdzie na świat. Wtedy więcej pomogę synowej. Póki co, to kończyłam sudoku i brnę w bzdurnych krzyżówkach. Bożesz jakie one sa bzdurne. Nie cierpię ich ale mąż mi takie kupił. Nie wiedział,że nie cierpię panoramicznych. Kto je pisał? Lepsze już są jolki i sudoku.

18:07, danasta
Link Dodaj komentarz »
sobota, 25 lipca 2015
Ogórki

nie nadążą rosnąć a ja je kisić. Mąż wpyla je w ogromnych ilościach;)

10:18, danasta
Link Komentarze (1) »
czwartek, 28 maja 2015
Boję się
dostałam skierowanie na kontrolną tomografię. Mam jechac do miasta wojewódzkiego. Ze skarbówką cos mi komputer poplątał. Poszedł inny PIT ale zgodny. Ciekawa jestem czy wypłacą pieniądza, czy będą chcieli poprawke. W picie nie ma mojego nazwiska i peselu. Zarobki i inne wiadomości są. Po za tym jest zgodny.
17:47, danasta
Link Komentarze (1) »
piątek, 23 stycznia 2015
Jest

ciężko, brakuje pieniedzy, a męża w pracy przebąkiwali, że nie wiadomo kiedy zapłacą. Dobrze, że mam chociaż tę emeryturę. A płacic trzeba. Inaczej będą odsetki karne i to wszędzie.  Czekam na tę nędzną emeryturę. Nie dostałam jeszcze pitu z ZUS-u. Już bym wysłała do skarbówki.

18:16, danasta
Link Komentarze (3) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 19